Rozumiem, że urzędnicy chcieli nam, mieszkańcom zrobić dobrze i zainstalowali nowe latarnie. Ale zamiast ułatwić nam życie sprawili nam spory kłopot - żali się Grażyna Spiasny, jedna z lokatorek.
Pani Grażyna śpi w pokoju, w którym przez całą dobę jest jasno.
- Jestem osobą, która nie cieszy się zdrowiem, chciałabym w nocy wypocząć i porządnie się wyspać. Ale jak tu czekać na zdrowy sen, skoro latarnia stoi praktycznie przy samym bloku a lampa daje po oknach jak trzeba - dodaje pani Grażyna.
Takie pretensje ma jednak tylko część mieszkańców. Ci, którzy śpią w pomieszczeniach pod drugiej stronie budynku, są z nowych latarni bardzo zadowoleni.
- Wchodząc do kuchni nie muszę zapalać w nocy światła - mówi jedna z lokatorek. - Poza tym teren pod blokiem jest w całości oświetlony i dzięki temu jest tu bezpieczniej. Jeśli chodzi o mnie, to te lampy mogą tu pozostać.
A co na to wszystko urzędnicy?
- Latarni nie przestawimy, bo naszym zdaniem zostały one postawione w dobrym miejscu - mówi Artur Maruszczak, kierownik wydziału inwestycji kozielskiego magistratu. - W ciągu kilku dni wymienimy jednak oprawy na takie, które będą dawały mniej światła do mieszkań.
Tyle, że mieszkańcy już raz słyszeli takie zapewnienia. Konkretnie kilka tygodni temu.
Urzędnicy zapewniają, że teraz sprawa zostanie załatwiona.
- Światło jest póki co tak silne, że żadne zasłony nie pomagają. Oby urzędnicy coś w tej sprawie zrobili - mówi pani Grażyna.
-
redakcja
Miasto:
Kędzierzyn-KoźleGadu-Gadu:
13680192Skype:
nto.online

GG: 13680192