Obecny prezydent wydaje się być pewnym kandydatem na kandydata, zatem Wiesław Fąfara  to pierwszy kandydat.

 

Osoba popierana przez żelazne grono zawsze zwarte i gotowe do oddania głosu – SLD. Samodzielnie kierujący miastem już druga kadencję. Kto jeszcze?

 

Myślę, że "lewica" nie odważy się na wystawienie kogoś innego, chyba że będzie to "młody gniewny" Grzegorz Mankiewicz, "lwica lewicy" Dorota Tomala, radna Rady Powiatu, bądż meritum na raka korupcji, chirurg Andrzej Mazur, ciężko chyba wskazać jednoznacznie, aczkolwiek najwięcej szans ze względu na zaprawienie w bojach daję tutaj Fąfarze.

 

Dużo wskazuje na to, że kolejnym zdeklarowanym kandydatem jest radny Ryszard „Rycho” Masalski.  Postać znana, nieco kontrowersyjna, ale dobrze dbająca o kontakty z wyborcami, taki swoisty anioł stróż mieszkańców osiedla Blachownia.  Często z Niego drwią, ale nie zrażony tym faktem dąży uparcie do wytyczonego i zdeklarowanego celu – startu na fotel prezydenta.

 

Kandydat  Robert Węgrzyn? Poseł z ramienia PO, jak pisze lokalna prasa, orędownik w sprawach miasta i ZAK-u, członek sejmowej komisji śledczej. W poprzednich wyborach  w drugiej turze dostał ½ głosów Fąfary. Kogo jeszcze może  wystawić prawicowa koalicja?

 

Grzegorz Chudomięt? Dariusz Jorg? Myślę, że pierwszy tak jak i drugi kampanię mieli by naprawdę kolorową ,ale czy pozwalającą na pokonanie Fąfary?.  Przeważenie dochodzi tutaj trzeci kandydat co zawsze zmniejsza szanse „zjednoczonej prawicy”, czy będzie to startujący często Marian Saska? Może Mirosław Borzym?, kto jeszcze? Pamiętam, że swoich sił próbowali tacy kandydaci jak Pan Ptaszyński, notabene przegrał o włos z Panem Węgrzynem i Piotr Pietrzyk. Czy zatem ktoś taki „nowy” nie będzie w stanie namieszać w stawce „pewniaków”? 

 

Może jakaś Kobieta, czy gdyby Pani Wiceprezydent Brygida Kolenda-Łabuś wystartowała miała by szansę? A może Pani Krystyna Giecewicz także polemizująca tu i ówdzie z mieszkańcami, może Pani Joanna Saska… więcej znanych kobiet polityki i biznesu nie pamiętam. Swego czasu krążyła plotka, że na fotel prezydenta szykowany jest Pan Anatol Majcher, znany jako bardzo dobry menadżer, skuteczny dyrektor, dobrze zarządzający przedsiębiorstwem pn. ZOZ., czy ma szanse?  Kto jeszcze drodzy forumowicze? Moim ideałem jest postać ponad podziałami. Kandydat ponadpartyjny, menadżer, znający się na finansach i ekonomii, ze znajomością języków obcych, etykiety, protokołu dyplomatycznego, zagadnień KSH.

 

Osoba z charakterem potrafiąca walnąć pięścią w  stół marszałka, wojewody w obronie sprawy miasta.  Osoba, której się chce. Podejmujący Przewodniczącego Rady Miasta i Powiatu, Starostę, Marszałka, Wojewodę i Parlamentarzystów, bez względu na przynależność partyjną.  Prezydent, który powoła niezależne grono exportów, specjalistów z różnych kluczowych dziedzin życia miasta.

 

Tworzący swoiste lobby na rzecz ważnych projektów dla miasta i mieszkańców, przedstawianych w regionie i w Warszawie.  Jakie macie jeszcze pomysły? Co myślicie ponadto o pomyśle przeprowadzania testu ze znajomości o mieście i z zakresu stosowania ustawy o samorządzie gminnym i powiatowym wśród naszych wybrańców oraz zobowiązania ich do dzielenia się z opinią publiczną  informacjami o podejmowanych działaniach (przynajmniej raz na pół roku).